Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2009

Dystans całkowity:1359.00 km (w terenie 46.00 km; 3.38%)
Czas w ruchu:52:49
Średnia prędkość:25.73 km/h
Maks. tętno maksymalne:231 (0 %)
Maks. tętno średnie:163 (0 %)
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:59.09 km i 2h 17m
Więcej statystyk

ciezki poranek

Wtorek, 31 marca 2009 · Komentarze(0)
tyniec skawina zator wadowice kalwaria zebrzydowice skawina i to wszystko bez sniadania

lejtowy ale ciężki teren

Niedziela, 29 marca 2009 · Komentarze(0)
Po wczorajczych podjazdach to jedyne na co było mnie stać las wolski i przyzwyczajanie się do warunków terenowych. pa za tym brak mocy i przeciążone kolano. Wiele podjazdów z młynka:D
REGENERACJA!

podjazdy

Sobota, 28 marca 2009 · Komentarze(1)
15X podjazd pod ZOO jestem boski sam nie myślałem o tym by wykręcić tyle ale dałem rady i to się liczy!

odkrwanie nowych asfaltów

Czwartek, 26 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
byłem znudzony jazdą po tych samych asfaltach więc nowe miejsce to: kryspinów liszki kaszów przeginia kamień rusocice czernichów rączna piekary i przez nową kładkę tyniek i torem do domu
generalnie fajnie ale czasem asfalt gorszy niż teren:/

pod wiatr

Wtorek, 24 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
dziś wiało jak nigdy jazda fatalna jeszcze na otwartej przestrzeni 2X tor kajakowy z drobnymi interwałami . droga powrotna bardzo szybka prędkość wiatru ok 50km/h:D

odpoczynek

Poniedziałek, 23 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
przepita i nie przespana noc mogła sie dobrze skończyć tylko poranną przejażdżką:) błonia rząska bolechowice zabierzów balice kryspinów błonia

podjazdy

Sobota, 21 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
i tak to podjazdów zrobione pare ochojno świątniki siepraw krzyszkowice mogilany skawina radziszów wola tynie dom:D

interwały

Piątek, 20 marca 2009 · Komentarze(0)
na torze kajakowym X4

rozkręcenie się

Czwartek, 19 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
noga trochę boli ale trzeba plan realizować:D liszki kaszów przeginia czernichów piekary tyniec

interwały

Wtorek, 17 marca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria trening szosowy
wyjazd który wyklucza mnie z jutrzejszego treningu. Na mokrym asfalcie w zakręcie sie wyjebałem tak ze noga przestałą działać i bardzo boli:( w dodatku były to moje 18 urodziny:D ale już we czwartek ide na rower myślę że będę mógł.