Początkowo Zakrzówek i Las Wolski jednak przy małym zmęczeniu postanowiłem zrobić 2 podjazdy pod ZOO tak bardziej treningowo. Następnie wzdłuż Rudawy na Błonia i bulwarem na Dąbie, w ramach większego styrania sie pojechałem bulwarem na tor kajakowy skąd przez Tyniec i Skotniki wróciłem do domu. Bardzo fajna pogoda dobrze pracowało serce HRśr=151 HRmax=174
Dzisiejsza wycieczka była podzielona na dwie strefy jazda w samotności i jazda z Dawidem. Trasa jaką założyłem że przejadę zmieniała sie z minuty na minutę. Oto opis: Z domu-stopień wodny Kościuszko-Piekary-Liszki-Kryspinów-obserwatorium(w tym momęcie na swej drodze spotkałem sarnę przebiegającą przez drogę z dwójką małych)-Las Wolski-Zakrzówek-DOM
Wypad do lasu z Dawidem. Na początek rozjazd mięsni przez Zakrzówek wyjazd z terenu na asfalt zakręt 180' i pizda leże i kwicze-rozwalona ręka, noga, przytarty pośladek i mocno stłuczona kość, a co najgorsze przytarte siodło i dziura w ramie spowodowana uderzeniem amora i jeszcze przytarta przerzutka:( Dalszy ciąg wycieczki minął w bólu i niemocy prawej nogi, czasem podjazdy były ciężkie do pokonania a po równinie leśnej jechało się jak pod górę ;((
Wycieczka integracyjna czerwoni z zielonymi. Dobrze wybrana i prowadzona trasa dużo terenu z czego jestem bardzo zadowolony, na trasie brak komplikacji ze sprzętem. Tępo momentami zawrotne, wspaniale zjazdy i podjazdy jaki i rzeczki, sadzawki itp -zaliczałem wszystko.: HRśr=164 HRmax=194
Wyskok do Lasu Wolskiego w tym zrobienie czasówki pod ZOO. Nie ma się czym chwalić więc czasu nie piszę :P Przejazd po lesie i powrót brzegiem Rudawy na Błonia. Popołudniu po dojazd na praktyki:>
Jazda na rowerku to najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu. Uwielbiam jazdę w terenie zazwyczaj Las Wolski. Mój rowerek to: rama Kelly's Salamander, napęd shimano xt, hamulce hydr. shimano lx i amorek Marzcchi Bomber MX COMP ETA. Wolne chwile tylko na rowerze!